czwartek, 28 lipca 2011

Jak to działa - tylko to co potrzebujesz wiedzieć

Kiedy ktoś zwraca się do mnie, aby zinterpretować obrazy z kart, jakie pokazały się w jego wróżbie, obydwoje powinniśmy pamiętać, że te obrazy i wiadomość jaką niosą, należą do tej osoby. Ja tylko czytam karty, a nie jestem autorem tej historii. Jeśli przynosisz do mnie swoją historię, to wiedz, że jesteś jej twórcą, a także odpowiadasz za to, jak zachowają się bohaterowie - a na pewno ten, co gra główną rolę. Jeśli chcesz zmienić skrypt, według którego historia ma się dalej potoczyć, to w każdej chwili możesz to zrobić. Podobnie jest z decyzją nierobienia niczego, albo totalnego nieprzyjmowania sprawy do wiadomości. Masz wolną wolę, aby to zrobić, ale też odpowiedzialność za konsekwencje wynikające z tego wyboru, bo kiedyś ten skrypt zacznie się materializować w Twoim życiu. Twoje decyzje zawsze prowadzą do konsekwencji, a nawet taki wybór, aby nic nie wybierać  jest też takim samym rodzajem decyzji. On także ma swoje konsekwencje. 


Ciekawą i dla mnie fascynującą rzeczą jest, że wiadomość, jaką otrzymujemy "od kart" jest taka, jaką wybraliśmy aby posłuchać, chociaż same karty są wybierane nieświadomie. Pomocne jest, aby pozwolić Tarotowi odkryć przed nami to, co potrzebujemy wiedzieć, a niekoniecznie to, co świadomie chcemy wiedzieć. Najlepsze i najgłębsze wskazówki wywodzą się z zaufania do swojej Wyższej Istoty, a to oznacza, że potrzebujemy usunąć z drogi siebie, czyli swoją świadomość i Ego, aby pozwolić kartom opowiedzieć nam cokolwiek mają do powiedzenia. Dlatego zamiast zadawać specyficzne pytanie np. "Co będzie..." preferuję, aby pokazały po prostu to, co najbardziej potrzebuję wiedzieć. Oczywiście możemy dostać odpowiedzi na precyzyjne i specyficzne pytania od kart Tarota, ale mam wiecznie taki dylemat, czy ja na pewno zadaję prawidłowe pytanie. To, co próbuję osiągnąć dla siebie (i tych, dla których czytam karty) to próba wysłuchania, co moja Wyższa Istota chce, abym świadomie wiedział. Przecież zawsze mogę spróbować zadać następne pytania, aby w następnych rozkładach otrzymać bardziej specyficzne wskazówki.    

Pozwól, aby wiadomość odkryta przez czytanie kart Tarota była albo potwierdzeniem tego, co już jest wybrane, albo ostrzeżeniem, że ten właśnie wybór nie jest najlepszy i należy dokonać następnego. Miej wolę ujrzenia Prawdy - obojętne, czy jest coś, czego chcesz, czy coś, czego próbujesz uniknąć. Zaufaj swojej Wyższej Istocie, gdyż zawsze sugeruje to, co jest najlepsze dla Ciebie na dłuższą metę. Prawda nie boli. To nasz opór i obrona przed przyjęciem jej tak boli.

Czy to jako pytający, czy czytający karty, warto pamiętać jeszcze jedno przy poszukiwaniu Prawdy - nie nastawiać się z góry przez oczekiwanie, przewidywanie co tą Prawdą może się okazać. Nie narażaj się na ograniczenie możliwości zrozumienia prawdy przez posiadanie opinii, co pokaże się podczas czytania kart.  Pozwól kartom powiedzieć, cokolwiek mają do powiedzenia - bez względu na to, czy chcesz to usłyszeć, czy nie. Wynik to nie jest wyrok. To tylko wiadomość i nie można przywiązywać do niej takiej wagi jak do wyroku, gdyż stracimy wtedy szansę wglądu w to, co najważniejsze i najbardziej pomocne przy czytaniu kart. Także ostrzeżenie może być czasem bardzo potrzebne. Bywa, że dokonujemy złego wyboru i grożą nam konsekwencje, które dobrze byłoby wymienić na lepsze dla naszej przyszłości. Powinniśmy być wtedy wdzięczni za to ostrzeżenie o złych wyborach, tak samo jak za potwierdzanie bycia na dobrej drodze. Karty Tarota mogą dać nam jedno albo drugie, cokolwiek jest w danym momencie właściwe. Chcielibyśmy przecież jak najczęściej widzieć pozytywne wyniki, ale należy być gotowym, by zaakceptować także te negatywne. W przeciwnym wypadku nie zrozumiemy tego co powinniśmy wiedzieć. Bywa, że nie chcemy zaakceptować Prawdy, kiedy przemawia do nas. Bycie otwartym na Prawdę może spowodować chwilowy szok, ale ma tu zastosowanie porównanie do rzeki, która jest taka wg Mistrza Waligórskiego, że: "...obchodzi ją mało, czy jakaś garść cymbałów pod prąd płynie, czy zgodnie z jej prądem".  Wysłuchaj więc przekazu kart, bo masz go usłyszeć, ale... ostatecznie Twoja to sprawa, co z nim zrobisz. Twoja wolna wola. Tym kończę swoje uwagi na temat "Jak to działa".