sobota, 23 lipca 2011

Jak to działa - karty to tylko narzędzie

   Kontynuacja rozpoczętego wcześniej tematu, czyli moich luźnych uwag o tym, jak rozumiem sens procesu wróżenia.Talia kart Tarota to tylko narzędzie, aby odnaleźć swoje wierzenia i prawdy przechowywane w naszej podświadomości - szczególnie te, o których nasza świadomość często nic nie wie. W wyniku nieznanego bliżej procesu, kiedy używamy kart Tarota, to wybieramy je tak, że tylko nasza podświadomość ma wpływ na wybór - wybieramy karty, które najlepiej opisują obrazy przechowywane w naszej podświadomości. Nasza pamięć czy myślenie nie opiera się na słowach, tylko na symbolach i obrazach. To jest powodem, dlaczego Tarot ma takie silne połączenie z naszą podświadomością. Te symbole zawarte w talii kart zostały zaprojektowane przez tych, którzy znają starożytne mądrości. Karty są jakby językiem czy obrazkowym alfabetem uniwersalnych znaków, których znaczenie jest bardzo podobne we wszystkich kulturach, jakie stworzyła ludzka rasa. To tylko narzędzie. Jak ono jest używane, to wybór osoby, która go używa. Kiedy używane bez osobistych pobudek, w duchu chęci pomocy, a nie we własnym interesie, albo by zranić czyjeś ego, kontrolować inną osobę, to jest to bardzo silne i pomocne narzędzie. Kiedy używane dla prywatnych korzyści zwykle traci przydatność i siłę, a nawet może prowadzić do niechcianych konsekwencji  dla tych, którzy używali go w złych celach. Mówią, że to co za sobą zostawiasz, to przed tobą wraca. Często zwielokrotnione. Jakby Koło Fortuny przynosiło to szybko z powrotem.

   Wspominałem już wcześniej o sławnym psychologu Dr Carl Jung. Chciałbym tutaj dodać, że odkrył on, że pewne symbole powtarzają się w ikonach, mandalach, religijnych znakach, marzeniach sennych ludzi z różnych ras i kultur. Te same symbole i znaki widoczne są na kartach Tarota w taliach takich jak Marsylski, Wirth czy Rider-Waite. Nic dziwnego w tym, że talie te uznane są za najlepsze narzędzie do wróżenia. Trochę bardziej egzotyczną jest talia zaprojektowana przez Crowley'a, ale jak to bywa z narzędziami. każdemu inne pasuje do ręki. Dotyczy to tych, co wróżą i tych, którym wróżymy. W jakiś sposób następuje przyciągnięcie i znalezienie właściwej talii.  Ja nie ograniczam się do jednej ulubionej. Każda z nich potrafi mówić, nawet te prosto z drukarni, te poprzednio używane, znane mi osobiście lub całkiem nowe. Czasem inne obrazy łatwiej opowiadają historię, która ma być opowiedziana i dobrze zrozumiana. To jakby inny, dodatkowy wymiar przekazu. Podobnie jak w sprawie wychowywania dziecka - dobrze jest robić to według książki, ale dla każdego dzieciaka potrzebna jest inna książka.
 
   Oprócz podświadomości jest jeszcze inna część naszej osobowości, którą Tarot może zbliżyć do świadomego poznania. Carl Jung nazwał to kolektywną świadomością. Jest nazywana różnie: Wyższym Duchem, Super Świadomością i Tarot może pomóc ujrzeć wiadomość od tego naszego Anioła Stróża w formie, w jakiej nasza własna świadomość potrafi ją zrozumieć. Jeśli pomyślimy o tym jako połączeniu z Mocą Wyższego Poznania, to Tarot może być jedną, ale nie jedyną przecież drogą uzyskania wskazówek stamtąd czyli Boskich. Niezależnie czy wierzysz w swoje połączenie z własną Wyższą Istotą, Niebem, Bogiem czy Wyższą Mocą, to Tarot może być narzędziem, aby dostąpić tej mądrości. Tego nie można dokonać poprzez tylko intelekt, czy analizy przyczyn i skutków.  
 

Najważniejszym w Tarocie jest dla mnie proces personalnego poszukiwania wiedzy do zrozumienia siebie. Nie oznacza to wcale, że używanie Tarota do metafizycznych studiów, medytacji, wróżenia, przepowiadania przyszłości, czy czysto historyczne nim zainteresowanie nie mają żadnej wartości. Przecież mają sens i jest to szeroko udokumentowane w opublikowanej literaturze. Większość książek o Tarocie zawiera mniej lub bardziej wyraźną radę, aby raczej nie czytać kart stawianych dla siebie. Większość tych, co zajmują się Tarotem potwierdza to samo, że sprawia im to dużo większą trudność niż czytanie kart dla kogoś. Jest z tym problem przez naszą tendencję do niedostrzegania pewnych rzeczy u siebie, albo naciągania, by były takimi, jakimi ich sobie życzymy. Ze swojego doświadczenia w pracy z tarotem i kontaktów z innymi, którzy się tym zajmują widzę, że dla wielu z nas zrozumieć Tarota i siebie to bardzo pożądana rzecz w życiu.