niedziela, 21 października 2012

Deviant Moon - AW - XII Wisielec

Autor talii, w załączonej do kart instrukcji pisze niewiele na temat każdej karty. O XII Wisielec tylko, że obywatel wisi zawieszony w próżni, że jest on apatyczny i nie odczuwa pilnej potrzeby zmiany swojej sytuacji. Czas wokół niego nie stoi jednak. On musi uwolnić się, gdyż jego życie przejdzie poza nim, czy pomiędzy palcami niezauważone.

Na obrazku widzimy człowieka zawieszonego do góry nogami. Wisi na jednej nodze. Nie okazuje niezadowolenia ze swojego losu. Widzimy też zegarek wiszący na jego drugiej nodze. To oznacza, że czas nieustannie tyka nawet podczas, gdy człowiek wisi tam i nie robi nic, aby się uwolnićSkandynawski bóg Odyn też powiesił się naYggdrasil (drzewie świata czy życia) na dziewięć dni w celu zdobycia wiedzy na temat run. Poświęcił się, żeby móc zdobyć mądrość, lub wgląd w sprawy.



W położeniu prostym znaczeniem karty może być pozwalanie, by czas mijał, niezdecydowanie, zmarnowane szanse i możliwości. Mówi osobie, której dotyczy, że zmierza w kierunku, lub jest w stanie w jakim marnuje wszelkie pozytywne możliwości. Osoba ta "zawisła", czy opiera się na myślach czy ideach, które nie pozwalają na żadną elastyczność. W zależności od innych kart, które znajdują się wokół Wisielca może on sugerować, aby być cierpliwym i pozwolić niech wszystko dzieje się w swoim czasie. Z drugiej strony może to również oznaczać, że nie możesz ruszyć do przodu, tkwisz w życiu, czujesz się powstrzymywany, że potrzeba jakiegoś działania mającego na celu uwolnienie się. Wisielec może również oznaczać, że jest wymagany jakiś rodzaj poświęcenia.

W położeniu odwrotnym karta sugeruje marnowanie czasu, brak postępu, poczucie zatrzymania się w życiu. W zasadzie podobna wymowa, ale skoro to cienie karty, to mają większy wymiar przynoszący znaczne szkody. Karta mówi, że ignorując wszelkie możliwości prezentowane przez los, jesteśmy po prostu ślepo posłuszni wobec tego, cokolwiek przyniesie nasze życie, nawet jeśli jest to dla nas samych złe.

Własne znaczenie tej karty jest dosyć trudne do określenia bez zwracania uwagi na towarzyszące karty. Jest zwykle bardzo niejednoznaczne i niestety najczęściej jej przesłanie nie jest miłe. Wisielec, czyli ktoś zawieszony w życiu, ma czas na wszystko, po prostu wisi i czeka. Bierze ten czas tylko dla siebie z beznamiętną twarzą, ale tak naprawdę to jego ręce nie są związane za plecami. On może skoczyć na dół w każdej chwili, uwolnić się kiedy tylko zechce. On po prostu czeka na odpowiedni czas. Symbole zegara i ubywającego księżyca podpowiadają nam jednak inny aspekt. Czas nie zatrzymał się, a nadal biegnie. To jest czas, żeby zbędnym rzeczom czy osobom pozwolić odejść z naszego życia, możliwie jak najszybciej, kiedy księżyc jest jeszcze w tej samej fazie. Nadchodzi czas nowych początków i rzeczy świeżych jak ten Nów Księżyca. Nadchodzi czas na początek nowego, manifestowanie się i przyciąganie do ciebie swoich pragnień.


Czekanie to może być wynikiem odpuszczenia sobie, nie ukrywania już za wymówkami, czy kryje się za czymś innym. Analiza siebie, czas i spokój niezbędny do niej, wyzbycie się "wczorajszego", czy dotychczasowego siebie, oraz być może wyzbycie się materializmu związanego z dawniejszym sposobem myślenia - wszystko to będzie wspierać naszą nową podróż. Karta ta jednocześnie przyzywa do siebie i niepokoi, gdyż pełna jest przeciwieństw. Znaczenie jednocześnie jest proste, ale i skomplikowane. Archetyp Wisielca jest niezadawalający, bo symbolizuje akcję paradoksu w naszym życiu. Paradoks jest czymś, co wydaje się czymś sprzecznym, a jednocześnie jest prawdą. Wisielec reprezentuje nam pewne prawdy, ale schowane w swoich przeciwieństwach. Poświęcenie siebie pozwala na okazanie się zwycięzcą. Wisielec także mówi nam, że możemy posuwać się do przodu przez znieruchomienie. Przez zatrzymanie czasu możemy mieć do dyspozycji cały możliwy czas.