wtorek, 16 października 2012

Deviant Moon - AW - XI Moc

Nie widać tu tradycyjnie pokazywanej w innych taliach tarota delikatności. Zamiast zmykać paszczę bestii - to jest najczęściej pokazywany obraz ujarzmiania - postać na karcie XI Moc, z widoczną na twarzy złością i siłą emanującą z postaci mocarza, rozwiera brutalnie szczęki zwierzaka. Mam poczucie teatralności tej sceny, jakby robienia tego na pokaz, trochę jak w cyrku na arenie. Jednocześnie budzi to obawy, że człowiek robi krzywdę stworzeniu, rani go, że próbuje rozerwać.

Rozdarcie - to słowo nasuwa się, kiedy próbuję nazwać to co widzę na tej karcie. Czy to co mówię, lub moje działania mogą spowodować podziały w moim życiu? Czy może to świat zewnętrzny, moje otoczenie, które stara się kontrolować wszystko to co mówię, lub co robię jest przyczyną tych podziałów

Każdy z nas ma swoje diabły i bestie. Dobrze je oswoić, ale często walczymy z nimi okazując wiele siły i determinacji.
Potrzeba przy tym wiele ostrożności, bo bitwa którą wybieramy może zacząć nas przytłaczać. Karta XI Moc pokazuje wewnętrzną siłę i wytrzymałość, potrzebę kontynuowania choćby nie wiem jakie przeciwieństwa stały na drodze. Walki, które toczymy, są zwykle wynikiem wewnętrznych konfliktów, a te można wygrać tylko okazująć siłę charakteru i siłę własnej woli. Wiele z tych walk jest niezbędna i konieczna, aby osiągnąć gotowość do dalszej drogi przez życie. Od nas samych zależy czy wybieramy pokonanie wewnętrznej bestii przemocą, czy ujarzmienie jej przez oswojenie. Od zdolności panowania nad bestią zależy czy staniemy się lepszym człowiekiem, czy nauczymy się przezwyciężać własne słabości. 

W położeniu prostym karta oznaczać może moc, przezwyciężanie siebie, wewnętrzną siłę i wytrzymałość, walkę z przeciwnościami, a w odwrotnym przegraną, poddanie, złe instynkty czy brutalność.