piątek, 18 kwietnia 2014

Rozkład na Pełnię Księżyca

Przedwczorajsza Pełnia Księżyca była szczególna, bo przerwało ją na moment całkowite jego zaćmienie. Skoro Księżyc mrugnął na nas okiem sprawdźmy co też chce nam tym gestem przekazać - czy coś poważnego, czy może jakieś żarty stroi. To także dobra okazja, aby przeanalizować symbole, opisać wyciągnięte karty. Zachęcam  do zrobienia rozkładów księżycowych przy każdej Pełni i Nowiu. Na pełnię można rozłożyć karty tak:

* 3 **
 ** 2 *
 ** 1 *
* 0 **
Oto znaczenia poszczególnych kart - swoje wyciągnąłem w dzień pełni:
3 - Co zaczyna się rozmywać, ściemniać, opuszczać Cię... albo co powinno zniknąć - 10 Monet
2 - Co zakończyło się, wypełniło, co zamyka cykl - 4 Monet
1 - Co jest widoczne, co świeci tak, że nawet może oślepiać - Rycerz Kielichów
0 - Ty, karta Cień, czyli karta przełożenia ze spodu talii - Król Buław


Karty w zasadzie można analizować w dowolnej kolejności, ale dla mnie jakoś naturalniej i logicznie jest zacząć od wskazania tego co mija, czyli karty #3. Praca nad trwałymi rozwiązaniami, nad uzyskaniem stabilności w moim życiu wydaje się kończyć.Chodzi przy tym także o wewnętrzne bogactwo. Z powodu zabiegania za materialnymi sprawami, powodzeniem w interesach nie mogę zaniedbać istotnego w życiu rozwoju wewnętrznego. Możliwe, że sugeruje by otworzyć szerzej oczy na rzeczywistość wokół. by dostrzegać i przeżywać wszystko co niesie i oferuje życie.
Karta #2, czyli wskazanie co się już wypełniło. Czwórka Monet wskazywać może na zakończenie kłopotów finansowych i starań o zwiększenie poczucia bezpieczeństwa. Pora zauważyć, że trzymam swoją moc we własnych rękach, a moje poczucie bezpieczeństwa ma korzenie wewnątrz mnie. Przestałem oglądać się wstecz próbując zatrzymać czas, nie pozwalam cieniom przeszłości powstrzymywać mnie, ingerować w tu i teraz.
Kolejna karta #1 to wskazanie obecnych trendów. Pierwsze skojarzenie na widok Rycerza Kielichów to najpewniej zatracić się w romansie. Często jednak kochamy sam pomysł bycia zakochanym bardziej niż wolę, aby pracować ciężko nad najczęściej skomplikowanymi sprawami związanymi z byciem w relacji. Czy może raczej jestem niepoprawnym marzycielem? Często okoliczności, ludzie i sprawy nie pracują tak jak tego chcę, taka jest twarda rzeczywistość. Zbroja jest niezbędna, aby dla osiągnięcia swoich celów, realizacji własnych marzeń przebić się przez hipokryzję, dwulicowość innych. Świat emocji nie zawsze jest przyjazny dla wszystkich i własna ochrona jest potrzebna na drodze, na której wiodą mnie moje intencje, a która może krzyżować się przecież z interesami innych.

Ostatnia do interpretacji jest karta-cień, czyli ta z przełożenia i pojawił się tu tym razem Król Buław. Symbolizuje on kogoś, kto zna swoje osiągnięcia i zdolności do kierowania swoim losem. Poczucie własnej wartości może stwarzać też pułapki, jak czasem okres braku wiary w siebie, albo trwanie przy swoim wbrew logice. Cień to wskazanie, co potencjalnie może wstrzymywać mnie w życiu. Może chodzi o potrzebę pogodzenia się z ojcem, o wyzbycie się i zracjonalizowanie wszystkich odczuwanych pretensji, zarzutów.
Wśród czterech kart znalazły się wszystkie kolory mniejszych arkan za wyjątkiem mieczy. Na okres do następnej pełni może to oznaczać, że szczególnie ważne będą dla mnie sprawy materialne, związane z pracą, zarobkami. Następne z kolei istotne dziedziny to emocje i sprawy uczuciowe oraz świadomość i wykorzystanie swojej wolnej woli. To wszystko ma sens jako całość, a wzajemne powiązania pomiędzy kartami są widoczne. Pytania jakie nasuwa widok tych kart to czy obecnie uświadamiam sobie istnienie i używam swoich zdolności przywódczych, czy pozwalam swojej kreatywności płynąć bez ograniczeń?