sobota, 13 lipca 2013

Deviant Moon AM - 10 Kielichów

Następną z kart Arkanów Mniejszych, która ostatnio pokazuje się w moich kartach jest 10 Kielichów. Ta karta w Deviant Moon różni się trochę od sielskiego, anielskiego obrazka z tradycyjnych talii wzorowanych na tradycji RWS. Spojrzenie na obraz rodziny wraz z dziećmi jest tu trochę inne. Cukierkowa rzeczywistość zastąpiona została codziennym, życiowym realizmem i sugeruje uznanie spraw związanych z najbliższymi za najważniejsze. Nasze dzieci jakiekolwiek są cechuje unikalność, nie będzie takich drugich. Każda smutna myśl, że nie spełniło się to czego pragnęliśmy, jak chcielibyśmy żyć nie zmieni w najmniejszym stopniu faktu, że rodzina jest rodziną i kochamy się wzajemnie. Nie każda rodzina przetrwała do dziś próby czasu i czasem gubimy się w smutku, że nie ma już domu, że żona nie czeka z obiadem na powrót kochającego męża z pracy, że nie ma kogo nazywać teściową. Może te nieużywane już codziennie określenia należą do przeszłości, choć mogą ciągle stać się potrzebne w przyszłości, czasem żal, że nie definiują nas one więcej, że nie pełnimy już takich ról.
Na cudze szczęście rodzinne nie patrzymy przez szkło powiększające. Wystarcza pobieżne spojrzenie, aby komuś zazdrościć. Jakbyśmy nie chcieli wcale dostrzec codziennych trosk, z których także składa się to życie i one, albo ich brak definiują to tak upragnione szczęście. Te można poznać dopiero będąc ojcem, matką, mężem czy żoną. Z daleka wygląda jakby mężczyzna na obrazku nosił kapelusz. Dopiero z bliska widać, że jest tam przesiąknięty trochę krwią bandaż, że nad uchem i na szczycie głowy ma otwory jakby po ranach postrzałowych. To człowiek, który przeszedł nie jedno, nabawił się wielu blizn, utracił trochę krwi zanim wrócił do domu z kulą zamiast nogi. Obraz spotkania z utęsknioną rodziną tchnie poczuciem ulgi. Tak samo my możemy spodziewać się wielu bitw i ran, przetrwania trudnych czasów zanim dotrzemy w zacisze domowych pieleszy, reprezentowanych na karcie przez zamczysko, uznając to za najwyższe szczęście, dopiero wtedy potrafimy to docenić. Na karcie widać symbole wszystkich żywiołów, chociaż miecz nie jest obnażony, co może symbolizować obfitość, a także drugorzędną rolę myśli i logiki w sprawach dotyczących rodziny. Mężczyzna i kobieta obejmują się wzajemnie. Ich bliskość podkreślają dotykające się czoła, jej ręka dookoła szyi partnera i dotykająca jego policzka.
Znaczenie karty w pozycji prostej to obietnica otrzymania wszystkiego czego pragniemy, nad czym obecnie ciężko pracujemy, aby to dostać. Obiecuje gładką podróż do rodzinnego portu. Cienie karty to możliwy brak szczerości i bliskości, a raczej wyobcowanie i osamotnienie. To może wróżyć brak domu i rodziny i chłodne stosunki z otoczeniem.