środa, 19 czerwca 2013

Deviant Moon - AM - 7 Kielichów

Dawno nie pisałem tu na temat kart. Ostatnio robiłem kilka wróżb, także tą talią i w kilku z nich, niemalże pod rząd pojawiła się 7 Kielichów. Czy jest to wskazanie dla mnie, aby zastanowić się głębiej nad jej znaczeniem? To karta na temat wyobraźni, marzeń na jawie, odlotów w świat fantazji. W zasadzie cała ta talia ożywia naszą wyobraźnię, tchnie we wszystkie karty życie, choć w tej akurat karcie jest coś szczególnego. Czasem pragnienia tak absorbują nasze marzenia, wypełniają umysł, że zaczynamy postrzegać rzeczywistość - podobnie jak ten artysta na obrazie - tak jak chcielibyśmy ją widzieć, a nie tak jak rzeczywiście wygląda.
Rzecz w tym, aby nie marzyć zbyt długo, choć to przyjemne i samo aż prosi o jeszcze i jeszcze. Te fantazje pięknie mogą ubarwić życie, ale nie można pozwolić, aby je zaczęły zastępować. Trzeba teraz tylko wykoncypować, co jest dla Ciebie najważniejsze i sięgnąć po to. Wiem, że łatwo to powiedzieć, a dużo trudniej zrobić. Uważaj przy tym, aby to był Twój prawdziwy cel, a nie falsyfikaty sugerowane przez otoczenie, partnera, rodzinę, telewizję, reklamy, marketing, a czasem nawet religię. Rozpoznasz go, ponieważ kiedy zwrócisz się do właściwego celu, to dusza się uraduje, a umysł z ochotą temu przyklaszcze, jak to powtarza wiele razy Vadim Zeland w "Transerfingu Rzeczywistości". To nie zdarza się niestety często.
Najczęściej umysł musi nas - czyli sam siebie - usilnie przekonywać, że to co zamierzamy robić jest wskazane, właściwe, dobre, przydatne, politycznie poprawne itd. Wtedy dusza tylko się naburmuszy i cichutko siedzi w kąciku. W tej karcie są dwa aspekty na temat podejmowania decyzji, wyborów - może tu chodzić o taki, gdzie w grę wchodzą jakieś emocje. Dlatego wspominam o wielkiej roli duszy w podejmowaniu decyzji. Drugi aspekt to pozwolenie duszy i marzeniom na wzniesienie się do nieba. To nasze niespełnione pragnienia powodują motywację, chęć pracy nad ich realizacją, są siłą napędową pomagającą przetrwać. Kreowanie fantazji, marzenia, fascynacja iluzjami, pozwalanie wyobraźni na niczym nieograniczoną swobodę, lekceważenie chwilowo faktów i rzeczywistości, budowanie zamków z piasku, na lodzie czy w chmurach to wszystko ma pomóc dostrzec wszystkie możliwe opcje i podjąć właściwą decyzję. Jednak bez skupienia na wybranym celu, woli jego zrealizowania, przy unikaniu konfrontacji marzeń z tym, co możliwe, na zawsze mogą one pozostać marzeniem. Dobrze jasno sobie uświadomić, że potrzeba pierwszego kroku w kierunku realizacji marzenia, ciągłego przebierania nogami na wybranej drodze. Nie wszyscy biernie czekają w porcie na zacumowanie statku. Odważni wchodzą do wody i zaczynają wiosłować w jego kierunku. Tym zwykle szybciej się udaje.
Na obrazie przedstawionym na karcie widzę artystę. Ma on tak wiele pomysłów, że brak mu już miejsca, aby wszystkimi się zająć. Zaczyna z jednym i uświadamia sobie, że lekceważy swoje pozostałe potrzeby, czy obowiązki. Potrzeba tu utrzymania balansu, popatrzenia z pewnej perspektywy i dystansu, aby nie stracić innych ważnych rzeczy kompletnie ze swojego radaru uwagi, bo wtedy sprawy mają tendencję do rozsypywania się w drobny mak. Malarz próbuje uchwycić swoją wizję kielichów ustawionych na stole. Kiedy popatrzymy dokładniej jak mu to się udaje, to od razu jest jasne, że jego koncepcja znacznie się różni od tego, co sami widzimy jako wyjściowy model.
W rozdaniu pojawienie się tej karty może być dobrym znakiem, ale równocześnie przychodzi z nim przypomnienie. Marzenia i życzeniowe myślenie mogą nas zwodzić, zawieść w nieznane, albo w chmury, gdzie niekoniecznie wybory do naszej dyspozycji są oparte na rzeczywistości i ugruntowanym myśleniu. Wróży inspirację, dobry czas dla twórczości.  
Kiedy pojawia się odwrócona, albo coś wskazuje na to, aby przyjrzeć się jej cieniom, to może chodzić o potrzebę realistycznego widzenia życia i świata, o oparcie się na konkretach, jakiejś stałej bazie.