środa, 11 marca 2015

Pytania o trzecie osoby

Niedawno na jednej z tarotowych grup FB napisałem post grzecznościowy z intencją przywitania się z użytkownikami, których wielu znam z innych rejonów sieci, z innych grup, czy forum. Nagle znalazł się tam komentarz na temat wróżenia na temat innych osób z otoczenia tej proszącej o wróżbę. Podobno nic nie dzieje się bez przyczyny i każda napotkana osoba ma dla nas wiadomość. Możemy wysłuchać i starać się zrozumieć, albo zignorować.
Wśród tarocistów tego typu wróżby określane jako pytania o osoby trzecie - o kogoś, kto nie jest obecny lub który nie dał na to pozwolenia, a jego brak należy uwzględnić w interpretowaniu kart. Tego typu pytania są niezwykle popularne, ponieważ, jako istoty ludzkie cenimy nasze relacje z innymi i chcemy wiedzieć, co dzieje się w ich życiu, jak postrzegają nas samych. Prym wiedzie tu chyba pytanie co on czy ona o mnie myśli i czuje. Istnieją jednak dwie kluczowe kwestie związane z robieniem wróżb dla osób trzecich - pierwsza to etyka oraz druga to dokładność, precyzja samej wróżby. Popatrzmy  głębiej na  każdy z tych problemów. Większość tarocistów postępuje zgodnie z własnym kodeksem moralnym i etycznym. Niektórzy publikują to na swoim blogu, czy forum.Dlaczego nie wróżę osobom trzecim tłumaczyłem w wielu miejscach i wiele razy także ja sam. Nie zmienia to wcale faktu, że ciągle natrafiam na pytania o zdradę partnera, o zdrowie rodziców i bliskich, o sprawy dotyczące relacji w jakich są nasze dzieci itp. tego typu pytaniami, gdzie klient chce wiedzieć, co dzieje się w życiu innej osoby, stykamy się bardzo często i z pewnością zauważyły to wszystkie osoby zajmujące się interpretacją kart. W jaki sposób należy się tu zachować, co odpowiedzieć?
Pierwsza karta jaką wyciągnąłem jako ilustrację i podpowiedź co jest najważniejsze w sprawie to 2 Mieczy. Więcej na temat 2 Mieczy tutaj. Większość tarocistów w swoich zasadach ma jakieś odniesienie do wróżenia na temat osób trzecich. Z dyskusji, których byłem świadkiem wynika też, że zaglądanie w cudze życie przy pomocy kart bez zezwolenia osoby zainteresowanej nie jest etyczne. Większość z nas, ceniących własną prywatność, zgadza się, że takie wróżby są inwazją, naruszeniem osobistych granic. Identycznym byłoby czytanie cudzej korespondencji,  podsłuchiwanie rozmów, zaglądanie bez pozwolenia do cudzego pamiętnika. Wiemy niby, że robią to pewne urzędy, ale nie jest to w porządku, ani powszechnie aprobowane. Etyka i wewnętrzna moralność są więc pierwszym elementem wskazanym przez karty. Druga karta to 4 Mieczy i wskazuje na fakt, że każdy ma prawo do swojej prywatności i świętego spokoju. Niestety od dzieciństwa uczymy się mieć swoją opinię na temat wszystkiego wokół i każdej osoby w naszym polu widzenia, a nawet osób, których nigdy nie spotkaliśmy. Te opinie wymieniamy najczęściej w formie plotek. Jak inaczej nazwać rozchodzące się informacje na temat innych, które w miarę ich przekazywania są coraz bardziej zniekształcone.


W sprawach pytań o uczciwość małżeńską oraz podejrzenia o zdradę odmówienie wróżenia z powodu sprzeczności z etyką wróżącego jest stosunkowo łatwe. Osoba zadająca pytanie ma intencje detektywa czy szpiega i za moment zada następne pytanie "z kim?!!". Możliwe, że relacja praktycznie nie istnieje już i nawet wnikanie w sprawy byłego partnera to inwazja w jego prywatność, nie wspominając jego nowego towarzystwa. Jednak w przypadku pytania o poprawę zdrowia bliskiej osoby nie ma mowy o szpiegowaniu członka rodziny i wtykaniu nosa w jego prywatne sprawy. Osoba pytająca po prostu troszczy się o kogoś i chce mieć nadzieję, że wszystko skończy się dobrze. W takiej sytuacji niełatwo wprost odmówić wróżby, chociaż ciągle niewłaściwym pozostaje pytać karty o przyszłość innej osoby.

Dodatkowym czynnikiem staje się tu sprawa dokładności wróżby. Wierzę, że do wróżenia niezbędne jest połączenie na poziomie podświadomości, co pozwala na przepływ energii i informacji. Kiedy patrzę w karty dla kogoś, a pytanie jest na temat innych osób w jej czy jego życiu, to ciągle jestem w kontakcie z pytającym oraz wszystkimi energiami jakie dotyczą ich sytuacji. Tak więc, informacje dostępne mi będą zniekształcone przez myśli i uczucia osoby pośredniczącej. W rezultacie układ kart nie będzie najczęściej dokładnym obrazem sytuacji oraz możliwej przyszłości. Działać to zniekształcenie może w dwie strony, gdyż albo nadmierne obawy, albo życzeniowe nadzieje na poprawę sytuacji mogą wpłynąć na energie jakie pokażą się w kartach. Z pewnością istnieje tu potencjalna możliwość zakłócenia prawdy o sytuacji.

Niełatwo poradzić sobie z tym, aby osoba prosząca o wróżbę otrzymała potrzebne jej informacje, a jednocześnie nie narażać na szwank mojej obietnicy przestrzegania własnego kodeksu etycznego. Dodatkowo przecież istnieje też realne ryzyko niedokładnej wróżby. Chcę tu przedstawić kilka pomysłów na to, jak można konstruktywnie odpowiedzieć na prośbę o karty na osobę trzecią. Najczęściej delikatnie sugeruję zmianę pytania. Próbuję zwrócić uwagę osoby proszącej o wróżbę na jej własne myśli, uczucia i działanie możliwe w danej sytuacji. "Co mogę zrobić, by poprawić sytuację" jest tu naturalnym pytaniem. Inna, równie dobra możliwość, to zapytać "Co potrzebuję wiedzieć o sytuacji?". Pełnej historii o sprawie i tak pewnie nie potrafimy zrozumieć, nie będąc w butach osoby, o którą pytamy, więc wystarczy jeśli zapytamy tylko o to, co powinniśmy wiedzieć, by móc coś pomóc. Nie zawsze łatwo zmienić pytanie. Mimo starań może ono ciągle wisieć w powietrzu i wpływać na karty. Dobrze brać też pod uwagę niebezpieczeństwo okazania braku szacunku i zrozumienia dla problemów osoby proszącej o wróżbę. Rzecz chyba w tym, aby skupić się na potrzebach osoby pytającej, na jej myślach i emocjach, oraz powodach dla których zmiana pytania wydaje się konieczna. Lepiej, aby nie były to nasze prywatne osądy i emocje.