sobota, 1 października 2011

Wielka Bitwa Płci - wstęp

Sprowokował to taki pół-żartem pół-serio post na Forum DobryTarot (tutaj jest link) na temat, który od wieki wieków jest roztrząsany od rozmów w 4 oczy po łamy gazet i książki - co w mężczyznach irytuje kobiety. Chodzi o problem, który dobrze określa powiedzenie stosowane przez obie "strony", że żyć z babą źle, ale bez niej też nie sposób. Kobiety są różne od mężczyzn, poza fizyczną budową ciała, także sposobem myślenia, a wynika to również z budowy i funkcjonowania mózgu.  Nie piszę tego aby natychmiast oceniać, który sposób jest lepszy, ale tylko dla stwierdzenia naukowo udowodnionego faktu. O trudnościach we wzajemnum zrozumieniu słyszę od początku swojego życia, bo od babci, ciotek, mamuśki po żonę, koleżanki i współczesne nastolatki. Narzekają wszystkie. Jesteśmy inni i tyle. Cóż tutaj tak trudno zrozumieć! Czas się temu przestać dziwić. 

Przyjrzyjmy się temu bliżej dlaczego mężczyzna myśli inaczej. Kiedy już zbudowano urządzenie do podglądania aktywności mózgu człowieka przy pomocy rezonansu magnetycznego, to pozwoliło to odkryć skomplikowane i znaczne różnice. Metoda FMRI (functional magnetic resonance imaging) wykorzystuje fale radiowe i pole magnetyczne, aby dostarczyć naukowcom szczegółowe zdjęcia narządów wewnętrznych i tkanek. W tym przypadku chodzi o pomiar szybkich, drobnych zmian metabolicznych w aktywnej części mózgu. Stwierdzono, że zarówno ośrodek emocji i tworzenia pamięci - hipokampa - jest większy mózgu kobiety, jak też obwody mózgu ośrodków języka i emocji. Dodam, że kobiety mają ponad 10% więcej neuronów dotyczących języka i słuchu niż mężczyźni.



Nic dziwnego więc, że mężczyźni i kobiety myślą inaczej. Co ja myślę to to, że kobiety myślą za dużo, a mężczyźni nie myślą wystarczająco i to właśnie prowadzi do uogólnień, które ciągle słyszymy. Nie mam problemu potwierdzić kobiecie, wobec powyższych naukowych dowodów, że mężczyźni są prości. Jesteśmy - między innymi ponieważ nie myślimy w ten sam sposób. Myślimy prostolinijnie. Uważamy, że myśleć trzeba w najprostszy możliwy sposób. Trzeba być zainteresowanym i skupionym na tym, co jest przed nami. To podpowiada instynkt jaskiniowca - instynkt przetrwania, samozachowawczy. To oznacza, że pozbędziemy się z myśli drobiazgów i pierduł  przesłaniających tę wizję znacznie szybciej niż kobiety, ponieważ one myślą bardziej okrężnie. Dla nich ważne jest wszystko i.... to dlatego często są 2-3 kroki przed nami. 


To prowadzi do twierdzenia  - mężczyźni to proste istoty. Kochamy to, co lubimy i nienawidzimy, co nam się nie podoba. Jedyne, co kobieta musi zrobić, to poznać męskie Ego. Jeśli on jest dupkiem, nie należy oczekiwać zmian. Jeśli jest miłym facetem to... też nie należy oczekiwać zmian. Jedyną rzeczą możliwą do zmiany w tym równaniu jest Ego. Czułe i kruche Ego jest to najgorsza rzecz, która może dotknąć mężczyznę. Lubi, gdy jego Ego jest głaskane, ale nie poklepywane protekcjonalnie. Jeśli w jakimś momencie kobieta wykastruje go,  to może być problem na długi czas. Większość mężczyzn tak samo nie czuje się bezpiecznym jak kobiety. 

Kobiety są o wiele bardziej skomplikowane. Wszyscy o tym wiemy i kochamy je za to. Mężczyznę można rozszyfrować kawałek po kawałku jak puzzle. Każdy składa się z innej ilości kawałków. Nawiasem mówiąc, to słyszę często taką opinię kobiet, że jest w zasadzie jeden najważniejszy kawałek. Kiedy się go odnajdzie to dużo łatwiej resztę poukładać. Używając tego samego porównania uważam, że kobiety są jak puzzle trójwymiarowe, których ułożenie w jako taką calość trwać może wieczność, a i tak nie odnajdziemy kilku brakujących elementów. Błyskotliwa, mądra kobieta jest jedyną, z którą widzę siebie. Pomimo, że po wielu latach daremnych starań doszedłem w końcu do wniosku, że nie jestem w stanie zrozumieć kobiety. To jest w ogóle niemożliwe, bo nawet one same siebie nie rozumieją. Wypada je brać takimi, jakie są. Wiem to, chociaż słyszałem czasem, że jestem pokręcony, zagmatwany i nieprzewidywalny. Nie sądzę, bo ja jestem prostym i nieskomplikowanym człowiekiem, a na dodatek cenię to sobie. Co zauważyłem u niektórych kobiet, które miałem zaszczyt spotkać, że wiele z nich myśli czasem nawet zbyt dużo i czyta pomiędzy linijkami nawet tam gdzie nic na pewno nie ma.


Podsumujmy dotychczas odkryte różnice.
Powyższe obserwacje to duży krok naprzód, aby wyjaśnić dlaczego dwie ludzkie istoty - mężczyzna i kobieta - nie są takie same. Ważne jest, aby tu pamiętać, że inteligencja jest taka sama między płciami. Jednakże istnieją zależne od płci różnice. Należy to zaakceptować jako fakt, abyśmy mogli skorzystać z różnic. Jednak aby to zrobić, najpierw musimy wzajemnie przyjąć je do wiadomości.


Myślę tylko, że wszyscy musimy być ostrożni, aby nie generalizować przywar tej, czy innej płci. Niektórzy uważają, że uogólnianie to droga do zrozumienia. Co chcę powiedzieć na koniec to to, że jeśli uważasz, że wszyscy  mężczyźni np. kłamią to takiego właśnie dostaniesz ... kłamcę. To jest jak samodokonujące się proroctwo. Żadna kobieta, która wierzy, iż wszyscy mężczyźni są źli, nie będzie w stanie odróżnić dobra od zła, ponieważ wskazówka na liczniku jej oczekiwań będzie na zawsze ustawiona na porażkę.

Mężczyźni są prości. Im młodsi jesteśmy, tym głupsi. Im jesteśmy starsi, tym stajemy się bardziej dojrzali. Jeśli jesteś typem kobiety, która uważa, że chłop nic nie wart, a kobiety to dopiero ho ho - nigdy się nie mylą ... to będziesz
samotna jeszcze bardzo długo.  
Zamierzam odwiedzić jeszcze ten temat. Dotknąłem go zaledwie. Życzę Wam życia z pasją, także tą pasją, co bywa pomiędzy płciami.