Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Louise Hay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Louise Hay. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 grudnia 2016

Wyleczyć siebie #2

Po wstępie w poprzednim poście, pora najpierw na mój własny przykład, bo tylko to może potwierdzić, że żyję zgodnie z głoszonymi zasadami. Zbyt wielu ludzi niestety co innego mówi, a coś innego robi. Książkę i jej przydatność oceniałem przecież przez pryzmat własnych doświadczeń. Tezą jest, że my sami tworzymy wszystkie choroby swojego ciała.  Zanim przejdę do analizy przypadków wspomnianych na końcu pierwszego postu, to na swoim przykładzie chciałbym znaleźć potwierdzenie teorii Louise Hay. Moja historia ostatnich lat to choroba serca, która skończyła się wstawieniem stenta, czyli siatki w formie rurki, umieszczonej wewnątrz jednego z moich  naczyń wieńcowych dla usunięcia blokady przepływu krwi. Dodatkowo, podczas rutynowych testów krwi podczas niezbędnej hospitalizacji, okazało się, że moja tarczyca jest zbyt aktywna i produkuje zbyt dużo hormonu tarczycy. Mechanizm regulacji poziomu tego hormonu przez przysadkę mózgową był zaburzony.